PR pośrednio wykańcza wydawców prasy. Zbyt śmiała teza? Ok. Może nie wykańcza, ale na pewno uszczupla ich przychody.
Dlaczego?
Bo np. ja, w rozsądnej kwocie miesięcznego abonamentu, otrzymuję wszystkie wycinki prasowe dotyczące zarówno mojej agencji, naszych marek, jak i konkurencji i ich marek. I nie muszę płacić każdemu tytułowi z osobna, żeby ktoś go dla mojej wygody przejrzał i podkreślił na kolorowo fragment potencjalnie interesujący. Oszczędność czasu i pieniędzy.
Jako Artegence prenumerujemy w sumie kilkanaście tytułów prasowych. Obowiązkowo wszystkie branżowe, 2 dzienniki ogólnopolskie i kilka pism specjalistycznych. Sporo, a i tak jest to mała kropelka w morzu dostępnych tytułów.
Magdalena Lemańska tydzień temu w Rzeczpospolitej próbowała oszacować rynek monitoringu. Podała kwotę rzędu 20- 30 mln zł. Ciekawsze, ile agencje i działy PR oszczędzają na prenumeracie czy zakupie prasy dzięki usługom monitoringu. I ile wydawcy tracą?
Magdalena Górak
Bartłomiej Wyszyński
Artur Gortych
Komentarze