Artegence od wczoraj świętuje. Mamy nominację do nagrody Impactor w kategorii „Najbardziej podziwiana agencja roku 2008″
Zagryzamy wargi do gali 25 lutego.
Sami oceńcie: no kto kto jak nie my?!
Artegence od wczoraj świętuje. Mamy nominację do nagrody Impactor w kategorii „Najbardziej podziwiana agencja roku 2008″
Zagryzamy wargi do gali 25 lutego.
Sami oceńcie: no kto kto jak nie my?!
Komentarze
Bartek Gołębiowski
30.01.2009 - 11:27Mam nadzieję, że Grzesiek z Maxa się na mnie nie obrazi, ale obecność MW na tej liście świadczy chyba o pewnym absurdzie tej nagrody. Max w 2008 nie zrealizował żadnej większej kampanii (?), firmę opuścili kluczowi pracownicy i w końcu chyba nawet została zamknięta. Obecność jej na shortliście nie przynosi zbytniej chwały pozostałym nominowanym – widać, że osoby które ją komponowały po prostu… nie mają pojęcia.
W 2004 MW zdobyło Złotego Lwa w Cannes – do dzisiaj żadna polska agencja nawet się nie zbliżyła do tego sukcesu. Potem One Show Award, Eurobest, Golden Drum, New York Festival i wiele innych. Odważne, wręcz przełomowe, kampanie dla Żywca, Knorra, Koła czy wreszcie n-ki, za którą jako jedna z pierwszych agencji o „interaktywnych” korzeniach zdobyli Effie (w 2007). Trzeba przyznać, że za te wszystkie osiągnięcia byli, są i pewnie długo będą podziwiani przez branżę. Ale „najbardziej podziwiana agencja roku 2008″?
Przepraszam za tą łyżkę dziegciu. To nie przez zawiść czy złośliwość – po prostu uderzyła mnie absurdalność tego zestawienia.
szewo
30.01.2009 - 16:05Bartek, nie wchodząc w ocenianie konkurentów – sporo ostatnio dyskusji przewinęło się w kilku miejscach na temat jakości „branżowych” nagród i wyróżnień. Dla przykładu: niedawne wylewanie pomyj na Webstary, także przez tych, którzy następnie po odbiór tych Złotych Cielców zmierzały.
Mogę Cię uspokoić, iż nominacja nie wiązała się z jakimś szczególnym procesem ubiegania się, czy wniesieniem opłaty. Takiej dokonano selekcji, z której nastąpi wybór. W końcu lutego, będę ci mógł powiedzieć, czy wybór ostateczny był dobry.
Nie wiem, czy Kamil Durczok Zrobił dobrze rezygnując z nominacji do Wiktora z powodu nazwiska Cichopek, które znalazło się w pobliżu jego. Tutaj analogii nie ma – nie możesz kogoś poprosić, żeby zaczął lub przestał kogoś podziwiać
Bartek Gołębiowski
30.01.2009 - 16:24W naszym własnym interesie jest zwracanie uwagi na takie rzeczy.
Rafal
16.02.2009 - 13:52Chłopaki.Dlaczego wasze strony blokują nawet 4 procesorowe kompy?