Nie mamy medium branżowego! 24.03.2009

Wczoraj wieczorem zasiadłam przed komputerem, żeby odszukać informacji o wartości rynku agencji interaktywnych za 2008 rok. W czasie wczorajszej konferencji Media Trendy
miał je przytoczyć Jarek Sobolewski. I nawet nie wiem, czy je przytoczył.

Powiem tak (lekko nieskromnie): kiedyś był np. Internet Standard, który takie dane błyskawicznie wyłapywał i przytaczał.

Kiedyś ktoś z redakcji (pewnie ja) siedziałby na sali z laptopem na kolanach i robiłby notatki. I co ważne – od razu umieszczał na serwisie.

Kiedyś taka informacja branżowa zaczęła by krążyć od razu po publikacji wyników. I wiedzielibyśmy, gdzie, jej szukać.

I powiem na koniec – zgroza, że nasza branża nie ma obecnie takiego medium.

A może tylko ja odczuwam potrzebę dostępu do jednego wiarygodnego internetowego medium branżowego?

Wyniki o wartości rynku reklamy internetowej (super – 1,17 mln zł w 2008 roku) przytoczyła dziś (o 4 nad ranem!) Magdalena Lemańska z Rzeczpospolitej , za nią Sławek Pliszka, po 8 rano Press (podpisany “MŁ”).

Danych o agencjach interaktywnych nie widziałam nigdzie.

Czy ktoś widział, czy ktoś wie, gdzie takie dane znaleźć? Tylko mi nie mówcie, że ja nie umiem szukać!

gazety.png

Komentarze

Krzysztof Adamus

24.03.2009 - 16:48

Magda, akurat ale publikacja tych wyników nie jest taka prosta, bo do pełnego raportu nie wszyscy mogą mieć dostęp. Chcemy żyć dobrze z IAB, dlatego potrzebujemy ich akceptu na pewne sprawy.

Wyniki publikujemy jako pierwsi:
http://interaktywnie.com/newsy/3035-1019-mln-zl-na-kreacje-w-internecie.html

Magda Górak

25.03.2009 - 10:48

Krzysiu, fajnie że to już jest na Interaktywnie :)
Mi chodzi o to, że na sali nie było prawdziwego dziennikarza. Bo prawdziwy dziennikarz zrobiłby notatkę słuchając wyników przytaczanych przez Jarka. Prawdziwy dziennikarz wie, że gdy ktoś coś mówi publicznie, to sedno jego wypowiedzi można przytoczyć. Tak powstają prawdziwe, gorące newsy. I nie ma obecnie redakcji (piszącej o naszej branży), która by tak działała.
Zdaję sobie z tego sprawę po każdej konferencji, na której ogłaszane są raporty, czy gali, na której przyznawane są nagrody. Na “newsa” trzeba czekać czasem 1 dzień, czasem 2 dni. A nie tak sobie wyobrażam współczesne dziennikarstwo, którego przedstawiciele mają ciągły dostęp do netu.

Jacek Gadzinowski

10.04.2009 - 10:11

Kiedy był Internetstandard…? Ostatnio spoznił sie z relacja z własnej konferencji Mediastandard 2009 o 4 dni. ;) Nie wspomninajac juz o tym że nie było żadnej biezącej relacji na blogu/mikroblogu. Którą na swój sposób robiłm przez blip czy pozniej wpisy na blogu/media2/interaktywnie. Ale to nie tak powinno wyglądać…

ja

19.04.2009 - 18:47

Wiesz dlaczego? Dlatego, ze teraz dziennikarze z pism i portali marketingowych, jak chca isc na konferencje z laptopem i mobilnym internetem to.. musza sobie to sami kupic!
jak wracaja do redakcji (nierzadko autobusem) to juz na nich czekaja inne obowiazki, masa szefostwa ktora ciagle mowi, ze cos trzeba zrobic.. i co? robia to, maja wyjscie? dziennikrze staja sie robocikami do klepania. wiem, sprawdzilem. nie wiem, czy wszedzie, ale w magazynach marketingowych, zwlaszcza dwoch “najwazniejszych” tak jest, ze oni biegaja z wywieszonymi jezykami. wstyd, panowie k i k.

Dodaj komentarz

Subskrybuj

Najpopularniejsze posty