Rynek reklamy: prognoza 2007-2008 07.03.2007

Dla „Press” wypowiada się Bartłomiej Wyszyński, dyrektor ds. strategii Artegence:

W 2007 i 2008 roku możemy liczyć na ponowny skokowy wzrost rynku reklamy internetowej – nawet o 50 proc. rocznie. W kolejnych latach – 2009 i późniejszych – rozwój już nie będzie tak dynamiczny, gdyż taki permanentny wzrost po prostu jest niespotykanym zjawiskiem. Zresztą ten rynek jest u nas bardzo niedoszacowany. W Wielkiej Brytanii wydatki na reklamę w sieci przekroczyły w ubiegłym roku 10 proc. wszystkich wydatków, w tym roku według prognoz mają wynieść 18%, a u nas to wciąż zaledwie około 4 proc. całego tortu.

Liczę jednak, że już w 2008 roku dojdziemy do 10 proc. Mamy wzrost gospodarczy, płyną do nas pieniądze z Unii Europejskiej, mamy rekordowo dużo inwestycji zagranicznych firm. To bezpośrednio przekłada się na rozwój rynku marketingowo-reklamowego, w tym internetowego. Małe i średnie firmy przekształcają się w duże i dojrzałe przedsiębiorstwa, w których coraz większy nacisk kładzie się na działania wspierające sprzedaż. Po przetargach, w których bierzemy udział, widzę, że budżety na reklamę w takich firmach są już znaczące.

Coraz lepiej radzą sobie na rynku tzw. dotcomy, coraz szerszy jest dostęp do szybkiego Internetu. Intensywnie zaczyna się angażować w Internet branża medialno-rozrywkowa, a względnie słabo obecna jest wciąż branża motoryzacyjna, co wynika zapewne z wciąż niskiej sprzedaży nowych samochodów.

W reklamie sieciowej najszybciej rozwijają się tekstowe formy kontekstowe. Zauważalną tendencją jest też reklama wielkoformatowa, choć nieagresywna (np. logotypy reklamodawcy w tle strony połączone z billboardem u góry strony). Na wzroście reklamy internetowej najmniej straci telewizja, najbardziej prasa.

Komentarze

Dodaj komentarz

Subskrybuj

Najpopularniejsze posty