Felieton Artura Gortycha, prezesa Artegence, dla „Media&Marketing”, tytuł oryg: „Krótki czas na konsumpcję”
Usability
W poprzednim odcinku zajmowaliśmy się planowaniem domu, czyli Architekturą Informacyjną, której przygotowanie jest warunkiem powstania dobrego serwisu. Tak jak architektura w pierwotnym znaczeniu jest kompleksową dziedziną, polegającą na projektowaniu budynków z uwzględnieniem wielu czynników: przeznaczenia, położenia, środowiska, a także technologii wykonania, podobnie ma się sprawa z Architekturą Informacyjną, której przygotowanie wymusza na zleceniodawcy i agencji odpowiedź na pytania: do kogo jest skierowany serwis, jakie cele chcemy osiągnąć dzięki jego wdrożeniu, jak będą grupowane i w konsekwencji konsumowane treści na serwisie, czy i jak często będzie aktualizowany.
Użyteczność to mówienie do odbiorców językiem, który zrozumieją a rolą ekspertów od usability jest obrona ich interesów. To zadania sprowadza się do umożliwienia im odnalezienia treści, której poszukują, potrzebują czy domyślnie mogą być zainteresowani w serwisach o dowolnym, nawet największym stopniu skomplikowania Architektury i bogactwie zasobów. To po prostu umożliwienie odbiorcy w możliwie krótkim czasie skonsumowania treści czy dokonania zakupu.
Aby z tak pozornie prostego zadania wyjść obronną ręką, trzeba zadbać o takie oczywistości jak chociażby dostępność strony czy jej zgodność ze standardami, ale też poznać setkę prawidłowości i zasad, których cechą wspólna jest zawsze założenie: zrób serwis tak, by poruszanie po nim było intuicyjne.
Intuicyjna musi być oczywiście nawigacja. Użytkownik szukający czegokolwiek w serwisie powinien wiedzieć, w jakim miejscu się znajduje, ile kroków dzieli go od pożądanej informacji. Musi tak naprawdę poczuć serwis i jego strukturę, bo w przeciwnym razie poszuka odpowiedniej informacji gdzie indziej. Po jakimś czasie przeciętny użytkownik musi naturalnie nauczyć się sprawnie docierać do oczekiwanych informacji. Jeśli po tym kątem zbudujemy usabilty, śmiało będziemy mogli powiedzieć, że serwis ma wysokie „efficiency”.
Jeśli użytkownicy w czasie wizyty wciąż muszą powracać na stronę główną serwisu, to bardzo źle o nim świadczy. Stworzenie czytelnej ścieżki nawigacji naprawdę usprawnia komunikację.
Ta prosta rada równocześnie świetnie wpisuje się w zasadę znaną pod nazwą „satisficing” opartą na obserwacji, że nawet jeśli Twój serwis oferuje najlepszą jakościową informację na dany temat, nawet jeśli wyczerpująco odpowiada na jakieś pytanie internauty, to jeśli nie umożliwisz mu sprawnego dotarcia do tej odpowiedzi, to poszuka nawet gorszej, mniej kompletnej, ale jednak „wystarczająco dobrej” odpowiedzi na swoje pytanie gdzie indziej, jeśli tylko będzie mógł sprawniej do niej dotrzeć.
Aby zapewnić użytkownikom sprawną nawigację, konieczne są stałe, konsekwentnie stosowane elementy na stronach serwisu, do których należą m.in.: link do strony głównej i nagłówek, wyszukiwarka, menu. Budowa nawigacji rządzi się żelazną zasadą, w myśli której musimy zapewnić takie narzędzia, które będą wspierały w ergonomiczny sposób poruszanie się po serwisie różnych typów odbiorców, o odmiennych nawykach nawigacyjnych i doświadczeniu internetowym.
Dobrze zbudowane usabilty od początku może zapewnić powodzenie przedsięwzięciom, które budujemy w obszarze komunikacji internetowej. W ciągu pierwszych 30 sekund kontaktu nowy użytkownik stara się zrozumieć, co oferuje mu serwis który odwiedza i w tym czasie podejmie decyzję, czy wejdzie dalej czy też opuści stronę główną. Jeśli opuści, to prawdopodobnie nie powróci.
Usabilty odgrywa w zasadzie kluczową rolę we wszystkich typach serwisów, o złożonej strukturze. W serwisach e-commerce pozwala osiągać lepszy wynik sprzedaży, w portalach korporacyjnych lepiej budować wizerunek i relacje, a w serwisach intranetowych oszczędzać czas w dostępie do informacji i przyspieszać wewnętrzne procesy biznesowe.
Tutaj wiedza nabiera realnej wartości.
Na pewno serwis użyteczny musi być widoczny dla robota wyszukiwarek, ale to jest inna historia, do której wrócimy w kolejnym odcinku.
Bartłomiej Wyszyński
Artur Gortych
Komentarze