Dla “Gazety Wyborczej” wypowiada się Bartłomiej Wyszyński, dyrektor ds. strategii Artegence:
Użytkownicy serwisów plotkarskich takich jak Pudelek, to młoda grupa docelowa, w której przewagę mają młode kobiety. Nie widzę powodów, dla których na przykład branża kosmetyczna, choćby producenci środków na trądzik czy kosmetyków kolorowych, mieliby takich miejsc unikać. Wszystkie firmy, których reklamy znajdziemy w Bravo czy Dziewczynie, dobrze się wpasują w linię Pudelka.pl czy Kozaczka.pl. Choć są to serwisy plotkarskie, to dużo różni je od Superexpressu czy Faktu, które raczej szukają i tworzą sensacje, niż obmawiają i polują na ciekawostki o celebrities. Stąd bliżej im do Vivy i Gali niż brukowców.
Już sam przegląd reklam obecnych na tych serwisach – dużego operatora telekomunikacyjnego czy taniej linii lotniczej – świadczy o tym, że reklamodawców nie odstrasza odium serwisu plotkarskiego. Zresztą czym te serwisy różnią się od takiej marki jak TVN Style? Głównie gorszymi skojarzeniami, bo raczej nie treścią.
Reklama w Internecie bardzo często kupowana jest zresztą zasięgowo, czyli tak, by dotrzeć do jak największej liczby potencjalnych klientów. Na plotkarski serwis, który jest częścią sieci reklamowej, trafiają więc najróżniejsze reklamy i firmy mogą nawet nie wiedzieć, gdzie się znalazł się ich baner.
*Przypuszczam, że pewna część użytkowników takich serwisów ma równie atrakcyjny dla reklamodawców profil co widownia TVN Style czy czytelnicy Twojego Stylu czyli znajdziemy na nich również kobiety zarabiające powyżej 3 tys. netto miesięcznie, a dotarcie do nich może być znacznie tańsze.
Gazeta Wyborcza, Tytuł oryg: ”Serwisy plotkarskie podbijają Internet”
Magdalena Górak
Bartłomiej Wyszyński
Artur Gortych
Komentarze