<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Artefakty - blog &#187; Architektura Informacyjna</title>
	<atom:link href="http://artefakty.com/tag/architektura-informacyjna/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://artefakty.com</link>
	<description>Artefakty. Z życia Artegence.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 29 Nov 2011 15:03:11 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Nowy serwis EPG dla ASTER</title>
		<link>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/nowy-serwis-epg-dla-aster/</link>
		<comments>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/nowy-serwis-epg-dla-aster/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Apr 2010 08:25:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>agortych</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komunikaty prasowe]]></category>
		<category><![CDATA[Architektura Informacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[informacje prasowe]]></category>
		<category><![CDATA[Usability]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://artefakty.com/?p=1244</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/nowy-serwis-epg-dla-aster/"><img align="left" hspace="5" width="150" src="http://artefakty.com/wp-content/gallery/rozne_nowe/aster_blog_2.jpg" class="alignleft wp-post-image tfe" alt="aster_blog_2.jpg" title="" /></a>ASTER uruchomił nowy serwis internetowy, w którym operator udostępnia 7-dniowy program blisko 100 stacji telewizyjnych i katalog prawie 400 filmów dostępnych w wypożyczalni VoD. Przy projektowaniu serwisu, dostępnym pod adresem programtv.aster.pl zwrócono szczególną uwagę na jego przejrzystość i łatwość nawigacji. Dzięki temu, witryna umożliwia szybkie przeglądanie i wyszukiwanie programów TV oraz filmów VoD. Program telewizyjny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src='http://artefakty.com/wp-content/gallery/rozne_nowe/aster_blog_2.jpg' alt='aster_blog_2.jpg' class='ngg-singlepic ngg-left' />ASTER uruchomił nowy serwis internetowy, w którym operator udostępnia 7-dniowy program blisko 100 stacji telewizyjnych i katalog prawie 400 filmów dostępnych w wypożyczalni VoD. </p>
<p>Przy projektowaniu serwisu, dostępnym pod adresem <a href="http://programtv.aster.pl/">programtv.aster.pl</a> zwrócono szczególną uwagę na jego przejrzystość i łatwość nawigacji. Dzięki temu, witryna umożliwia szybkie przeglądanie i wyszukiwanie programów TV oraz filmów VoD.</p>
<p>Program telewizyjny można wyświetlać standardowo (lista wszystkich kanałów, jeden po drugim), według podziału na 9 kategorii (m.in. Film, Sport, Informacyjny, Przyrodniczy, Dokument, Dla dzieci, etc.) lub pakiety oferowane przez ASTER (np. Basic, Basic Plus, Canal+, Filmbox, etc.). Możliwość filtrowania treści ułatwia użytkownikowi wybór programów i pozwala na pełną kontrolę telewizyjnej ramówki.</p>
<p>Dodatkowym ułatwieniem jest wyszukiwarka po programach. Ułatwia ona np. śledzenie godzin nadawania poszukiwanej przez użytkownika audycji. Wystarczy wpisać jej nazwę, by na ekranie wyświetliła się data i godzina emisji.</p>
<p>Obok wyszukiwarki, twórcy serwisu wprowadzili także możliwość zmiany układu kanałów. Użytkownik może spersonalizować stronę i dostosować wyświetlanie programu telewizyjnego do własnych upodobań, a więc np. ustawić kanały w pożądanej przez siebie kolejności. Obok telewizyjnej ramówki, została zamieszczona także szczegółowa prezentacja oferty VoD ASTER. Daje ona możliwość przeglądania katalogu blisko 400 filmów pogrupowanych według 13 kategorii, wraz z trailerami wideo. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/nowy-serwis-epg-dla-aster/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nasz wkład w nowy Filmweb.pl</title>
		<link>http://artefakty.com/blog/nasz-wklad-w-nowy-filmwebpl/</link>
		<comments>http://artefakty.com/blog/nasz-wklad-w-nowy-filmwebpl/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Mar 2010 17:16:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>agortych</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Architektura Informacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczności]]></category>
		<category><![CDATA[Trendy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://artefakty.com/?p=1212</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://artefakty.com/blog/nasz-wklad-w-nowy-filmwebpl/"><img align="left" hspace="5" width="150" src="http://artefakty.com/wp-content/gallery/rozne/filmweb_nowy_blog_0.jpg" class="alignleft wp-post-image tfe" alt="filmweb_nowy_blog_0.jpg" title="" /></a>Filmweb.pl całkowicie zmienia swoją szatę graficzną, uproszcza nawigację po stronach, pojawiają się również nowe funkcje. Dla wszystkich zmiany będą widoczne już w kwietniu w publicznej wersji beta. Dla pierwszych testerów serwis jest otwarty od dwunastych urodzin Filmweb.pl. Ale po kolei: przyjrzyjmy się dotychczasowym osiągnięciom Filmwebu, bo bez nich gustomierz nie mógłby powstać. Teraz Filmweb jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src='http://artefakty.com/wp-content/gallery/rozne/filmweb_nowy_blog_0.jpg' alt='filmweb_nowy_blog_0.jpg' class='ngg-singlepic ngg-left' />Filmweb.pl całkowicie zmienia swoją szatę graficzną, uproszcza nawigację po stronach, pojawiają się również nowe funkcje. Dla wszystkich zmiany będą widoczne już w kwietniu w publicznej wersji beta. Dla pierwszych testerów serwis jest otwarty od dwunastych urodzin <a href="http://www.filmweb.pl">Filmweb.pl</a>. </p>
<p>Ale po kolei: przyjrzyjmy się dotychczasowym osiągnięciom Filmwebu, bo bez nich <strong>gustomierz</strong> nie mógłby powstać. Teraz Filmweb jest nie tylko pierwszym źródłem informacji o filmie w polskim internecie. To także baza wiedzy tworzona przez społeczność. Dzięki jej zaangażowaniu, w ciągu 12 lat funkcjonowania, <a href="http://www.filmweb.pl">Filmweb.pl </a>stał się drugą największą na świecie bazą filmów. W tej chwili ma 1,66 miliona rekordów w bazie, ponad milion zarejestrowanych użytkowników oraz miliony głosów oddanych na filmy.</p>
<p>- <em>Postanowiliśmy wykorzystać ten potężny zasób informacji. Dzięki niemu jesteśmy w stanie wygenerować bardzo precyzyjny system mierzenia gustów filmowych</em> – mówi <strong>Artur Gortych</strong>, prezes i twórca <a href="http://www.filmweb.pl">Filmweb.pl</a> i jednocześnie prezes <strong>Artegence</strong>. Działanie <strong>gustomierza</strong> można opisać w trzech krokach: Z <strong>gustomierzem </strong>użytkownik ocenia filmy, aby zmierzyć swój gust filmowy. Dzięki niemu odkrywa filmy w swoim guście i poznaje ludzi o podobnym guście.</p>
<p>- <em>Filmweb jest uniwersum filmowym, na którym każdy znajdzie coś dla siebie</em> – dodaje <strong>Krzysztof Michałowski</strong>, dyrektor zarządzający portalu. – <em>Zarówno kochający „Człowieka z kamerą” Dżigi Wiertowa, jak i fani „Harry’ego Pottera” odnajdą swoich gustopodobnych, czyli ludzi o podobnym guście filmowym. Dzięki tej sieci będą mogli się kierować nie tylko oceną społeczności czy redakcji, ale i użytkowników, którzy mają podobny gust. W ten sposób każdy niezależnie od preferencji będzie mógł tworzyć swoją własną bazę gustów filmowych</em>.</p>
<p>Serwis zostanie podzielony na cztery główne sekcje: <strong>Filmweb24</strong> (newsy, recenzje, publicystyka), <strong>Filmweb Baza</strong> (baza filmów i seriali, multimedia), <strong>Filmweb TV</strong> (m.in. autorskie programy redakcji i program tv) oraz <strong>Społeczność</strong> Filmwebu (blogi, konkursy, recenzje użytkowników).</p>
<p>Nowy Filmweb zaoferuje również spersonalizowany kokpit, na którym dzięki widgetom będzie można m.in. śledzić aktywności znajomych, sprawdzić rekomendacje oraz aktualny program wybranych kanałów telewizyjnych.</p>
<p>Projekt powstał przy współpracy z agencją <strong>Artegence</strong>, która dostarczyła platformy typu framework o nazwie <strong>artcore</strong>, oraz marką <strong>Yuux</strong>, wyspecjalizowaną w usability i user experience.</p>
<p>Zobaczcie na filmie, jaki jest wkład <strong>Artegence </strong>w nowy <a href="http://www.filmweb.pl">Filmweb.pl</a>!</p>
<p><object width="700" height="427" data=http://artefakty.com/swfs/player.swf?url=/swfs/video/filmweb/data.xml type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value=http://artefakty.com/swfs/player.swf?url=/swfs/video/filmweb/data.xml /></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://artefakty.com/blog/nasz-wklad-w-nowy-filmwebpl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zmiany w kolejnych Moich Miastach</title>
		<link>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/zmiany-w-kolejnych-moich-miastach/</link>
		<comments>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/zmiany-w-kolejnych-moich-miastach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 12:14:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>agortych</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komunikaty prasowe]]></category>
		<category><![CDATA[Architektura Informacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[informacje prasowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://artefakty.com/?p=1171</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/zmiany-w-kolejnych-moich-miastach/"><img align="left" hspace="5" width="150" src="http://artefakty.com/wp-content/gallery/rozne/mm_blog_0.jpg" class="alignleft wp-post-image tfe" alt="mm_blog_0.jpg" title="" /></a>Trzy portale sieci MM Moje Miasto (Media Regionalne sp. z o.o.) przeszły metamorfozę. Zmiany w layoucie i nowe funkcjonalności wprowadzono w portalach www.mmlublin.pl, www.mmwarszawa.pl i www.mmsilesia.pl. Podobnie jak w przypadku przeprowadzonych w listopadzie ubiegłego roku pilotażowych zmian w portalu www.mmtrojmiasto.pl, zmiany w trzech kolejnych serwisach dotyczą głównie architektury informacji i nawigacji. Dzięki nowej szacie graficznej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src='http://artefakty.com/wp-content/gallery/rozne/mm_blog_0.jpg' alt='mm_blog_0.jpg' class='ngg-singlepic ngg-left' /> Trzy portale sieci <strong>MM Moje Miasto</strong> (<strong>Media Regionalne</strong> sp. z o.o.) przeszły metamorfozę. Zmiany w layoucie i nowe funkcjonalności wprowadzono w portalach <a href="http://www.mmlublin.pl">www.mmlublin.pl</a>, <a href="http://www.mmwarszawa.pl">www.mmwarszawa.pl</a> i <a href="http://www.mmsilesia.pl">www.mmsilesia.pl</a>. </p>
<p>Podobnie jak w przypadku przeprowadzonych w listopadzie ubiegłego roku <a href="http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/moje-miasto-w-nowej-odslonie/">pilotażowych zmian w portalu <a href="http://www.mmtrojmiasto.pl">www.mmtrojmiasto.pl</a></a>, zmiany w trzech kolejnych serwisach dotyczą głównie architektury informacji i nawigacji. Dzięki nowej szacie graficznej portal zyskał na przejrzystości i funkcjonalności. </p>
<p>W sieci <strong>MM Moje Miasto</strong> działa 10 serwisów, zbudowanych w oparciu o autorski <strong>framework Artegence o nazwie artcore</strong>: w Szczecinie, Trójmieście, Warszawie, Łodzi, Poznaniu, Krakowie, Bydgoszczy, Lublinie, Wrocławiu, na Śląsku. Media Regionalne prowadzą również 16 serwisów MM uruchomionych w mniejszych miastach. Liczba Unikalnych Użytkowników we wszystkich MM-kach w styczniu wyniosła 1 744 724 (według badań GemiusProffesional). </p>
<p>Wdrożeniem zmian na portalach zajęła się agencja <a href="http://www.artegence.com">Artegence</a>. Pracami po jej stronie kierował <strong>Marek Lesiak</strong>, CTO Artegence, zaś po stronie MM Moje Miasto <strong>Oliwia Piotrowska</strong>, kierownik wydawniczy MM Moje Miasto.</p>
<p>W najbliższych tygodniach nowa szata zostanie wprowadzona w kolejnych sześciu MM-kach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/zmiany-w-kolejnych-moich-miastach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzy ołtarze</title>
		<link>http://artefakty.com/blog/trzy-oltarze/</link>
		<comments>http://artefakty.com/blog/trzy-oltarze/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Aug 2009 14:55:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bwyszynski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Architektura Informacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[Trendy]]></category>
		<category><![CDATA[Usability]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://artefakty.com/?p=916</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://artefakty.com/blog/trzy-oltarze/"><img align="left" hspace="5" width="150" src="http://artefakty.com/resources/uploads/alior_screen_mwp_mini.png" class="alignleft wp-post-image tfe" alt="Alior" title="Alior" /></a>Trzy ołtarze, trzy ofiary. Którą złożyć najpierw, którą złożyć potem? Trzy bóstwa internetu spoglądają na Ciebie wyniośle, czekając na Twój ruch. W zależności od tego co zrobisz zdobędziesz KTR, wdzięczność klienta lub zrozumienie użytkownika. Co wybierasz? Trzy bóstwa to nic innego jak kluczowe procesy biorące udział w tworzeniu serwisów internetowych. Chodzi o proces komunikacji, proces [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-928" title="Alior" src="http://artefakty.com/resources/uploads/alior_screen_mwp_mini.png" alt="Alior" width="400" height="300" />Trzy ołtarze, trzy ofiary. Którą złożyć najpierw, którą złożyć potem? Trzy bóstwa internetu spoglądają na Ciebie wyniośle, czekając na Twój ruch. W zależności od tego co zrobisz zdobędziesz KTR, wdzięczność klienta lub zrozumienie użytkownika. Co wybierasz?</p>
<p>Trzy bóstwa to nic innego jak kluczowe procesy biorące udział w tworzeniu serwisów internetowych. Chodzi o proces komunikacji, proces kreacji oraz proces wdrażania użyteczności. Czy naprawdę jest tak, że trzeba składać jedno na ołtarzu drugiego? Czy można stworzyć projekt idealny, godzący w sobie dobrą komunikację, z kreacją oraz użytecznością?</p>
<p>Odpowiedź na to pytanie jest trudna. W celu dalszej deliberacji posłużymy się modelem uproszczonym. Bardziej będzie nam chodzić o gonienie króliczka, niźli o jego złapanie i oskórowanie biedaka.</p>
<p><strong>Wątpliwości trzy</strong></p>
<p>Pierwszą wątpliwością w próbie zdefiniowania roli trzech bóstw jest ich liczba. Dlaczego tylko trzy? Dlaczego nie piszę tu o procesie AI czy też o wdrażaniu procesów z zakresu ROI lub samej technologii.</p>
<p>W tym materiale interesuje nas linia styku kreacji i usability. Komunikację wcisnąłem tu nieco awansem i dlatego, że mam ciekawe case study pokazujące efekty komunikacyjne (budowania wizerunku), będące pochodną działań z pogranicza usability oraz AI. Case jest unikatowy, ze względu na trudność dowiedzenia, iż za pomocą jednego da się budować drugie.</p>
<p>Wątpliwość druga dotyczy pokrewności znaczeniowej procesu komunikacji z procesem kreacji. Czy to nie jest przypadkiem to samo? Teoretycznie o wszystkim da się powiedzieć, że jest komunikacją. Kreacja jest pewnym sposobem wyrażenia komunikacji, a usability jest w takiej interpretacji technicznym rozwiązaniem, które komunikację udrażnia i czyni bardziej czytelną. W kontekście tego artykułu jednak komunikacja jest dla mnie tym, co zostaje użytkownikowi w głowie po kontakcie z projektem.Komunikację rozumiem jako „sens, duszę, marki“, a kreację jako nadanie temu sensowi atrakcyjnej formy słownej, wizualnej, dźwiękowej, jakiejkolwiek. Formy zwracającej uwagę i będącej sposobem budowy np. wizerunku marki.</p>
<p>Kreacja i usability mogą proces komunikacji wspierać bądź go utrudniać. Oczywiście wolę rozwiązania, które wspierają. Wspierające się procesy tworzą bowiem wyższą „inteligencję projektów“, której nie da się może czasem zmierzyć linijką ani żadną superROItabelką, ale z pewnością wpływają pozytywnie na sukces.</p>
<p>Niby jest to wszystko oczywistością, ale oczywistość ta często oznacza wyższe koszta projektu. Rozwiązanie idealne oznacza większą ilość pracy. Każdy się na nie zgadza do momentu rachunku ekonomicznego. Wtedy pada często sakramentalne pytanie „A czy można to zrobić jakoś taniej?“. Oczywiście, że można tylko po jaką cholerę? Chyba jedynie dla pieniędzy. Głównie tych wyrzuconych w błoto, bo:</p>
<p>- użytkownik nie potrafi wypełnić formularza,<br />
- system obsługi błędów formularza nie działa.<br />
<strong>Sex z Mariolką</strong><br />
Istnieją co najmniej dwa powody, dla których jedne elementy procesu składa się na ołtarzu pozostałych nie dbając o „wyższą inteligencję projektów“. Powód pierwszy to pracowanie na określonym typie serwisu, który tak zaawansowanych działań nie potrzebuje. Serwis serwisowi nierówny. Sugerowałbym uprościć nasz świat do takiej oto tabelki:</p>

<a href="http://artefakty.com/wp-content/gallery/trzy-oltarze/interaktywnie_tabelka_bw.gif" title="" class="shutterset_singlepic92" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://artefakty.com/wp-content/gallery/cache/92__320x240_interaktywnie_tabelka_bw.gif" alt="Pomysł i jego skuteczność" title="Pomysł i jego skuteczność" />
</a>

<p>Śmiem twierdzić, że w różnego typu serwisach różne elementy procesu tworzenia odgrywają różną rolę. Nie dyskutujmy &#8211; na Boga! &#8211; o wielkich procesach usability, nie róbmy wody z mózgu klientom ani sobie samym, gdy mówimy o prostym serwisie promocyjnym składającym się z trzech podstroi, których głównym celem nie jest wywołanie jakiejś akcji lecz tylko rzucenie okiem na produkt. W serwisie tym Mariolka mówi „Helo! Mamy nowy batonik! Dygaj do sklepu bo on już tam czeka“. Spróbuj wytłumaczyć Mariolce w kontekście komunikatu „batonik już w sklepie“ zawiłe problemy usability, a pomyśli że składasz jej propozycję wyuzdanego seksu.</p>
<p>W takim prostym przypadku możemy sobie dać spokój z usability bez obawy o efekt. W tego typu projekcie skoncentrowałbym się bardziej na zbadaniu efektywności przekazania komunikacji przez kreację. Jeśli kreacja dobrze przekaże komunikat wytwarzając wrażenie niezwykłości nowego batonika, to może konsument nie pobiegnie po niego od razu, ale z pewnością będąc z sklepie i widząc stand z batonikiem, pod wpływem skojarzeń, kupi batonik. Konsument musi jedynie rozróżnić, że chodzi o batonik, a nie o reklamę iPhone, który może mu damy w nagrodę.</p>
<p>Nie każdy nasz sieciowy projekt potrzebuje rozwiązań usability, badań usability, budowania społeczności, WoMM czy diabła jeszcze.</p>
<p><strong>Większa pewność, za większe pieniądze<br />
</strong><br />
Zupełnie inaczej ma się sprawa, kiedy do gry wchodzi osiągnięcie konkretnych wyników, połączone z wysublimowaną komunikacją oraz zaangażowaniem ludzi w kilka czynności naraz. Wtedy &#8211; mówiąc krótko &#8211; mamy przerąbane. Musimy bowiem zostawić w głowach konsumentów prawidłowy przekaz, oprawiony wcześniej w atrakcyjną (na poziomie słownym, wizualnym, emocjonalnym) formę, która następnie przekuje się nie w jedno, ale np. kilka działań. Działań, które konsument na serwisie musi wykonać. Prawdopodobieństwo potknięcia się w którymś z kroków jest duże. Przekaz może zostać przez kreację zniekształcony, a efekt zaangażowania użytkownika nie dojdzie do skutku przez niezrozumienie (znowu kreacja) lub przez zbytnie skomplikowanie na poziomie użyteczności („gdzie jest do cholery ten link?!”).</p>
<p>Teraz pomyślmy, że na wsparcie mediowe tego projektu pójdą setki tysięcy złotych. Projekt jest trudny komunikacyjnie. Musi być atrakcyjny, ale jednocześnie musi być konkretny. Czy można oczekiwać, że będzie taniej? Tu stoisz przed dylematem: „Oszukać i mamić wiedząc, że będziesz ciął na jakości“ vs „większa pewność za większe pieniądze i otwarta rozmowa o czynnikach kosztotwórczych“.</p>
<p>W powyższym modelu istnieje spora pokusa złożenia usability na ołtarzu kreacji i obniżenia ceny ze świadomością sprzedania gorszego produktu. Wszyscy będą happy. Marketerom i wykonawcom, którzy wpadną na taki pomysł, polecam rozważenie go w kontekście faktów, które podaje poniżej.</p>
<p><strong>Na bank konkretnie</strong></p>
<p>Niewiele serwisów eventowych czy produktowych nastawionych jest na osiągnięcie bezpośrednich wyników sprzedaży. Zazwyczaj mają budować świadomość, angażować, dobrze nastrajać, być wsparciem sprzedaży, ale nie samą sprzedażą. Oto nasz nowy batonik, oto nasze nowe piwo, oto super kredyt. Inaczej miała się sprawa z Alior Bankiem, który upatrywał w internecie taniego i efektywnego sposobu na pozyskanie klientów jeszcze przed wprowadzeniem samego banku na rynek.</p>
<p>Zadanie, które postawiono agencji to zdobycie jak największej ilości klientów już z poziomu internetu. Dlaczego trudne? Ponieważ zdobywać klientów mieliśmy bez istniejącego banku, a co za tym idzie bez istniejących produktów. Poradziliśmy sobie wymyślając wirtualne konto z możliwością wybrania przyjaznego numeru oraz odłożeniem na koncie 100 PLN. Kwota była do podjęcia po przekształceniu konta wirtualnego w prawdziwe.</p>
<p>Największą trudnością w całym projekcie było skurteczne przekazanie właściwej komunikacji, oprawienie jej w kreację, która nie zniekształci złożonego przekazu oraz osiągnięcie konkretnych wartości liczbowych mierzonych ilością najpierw kont wirtualnych, a później stopniem konwersji na konta rzeczywiste. Nie będę zanudzał szczegółami akcji o której <a href="http://artefakty.com/case-study/zbuduj-z-nami-nowy-bank-alior-bank/" target="_blank">możecie przeczytać tu</a>.</p>
<p>Istotne jest dla nas to, jak udało się pogodzić często sprzeczne wizje kreacji (komunikacji) z celami działu usability. Było to trudne, gdyż musieliśmy wymyślić jak zainteresować ludzi czymś, co było dopiero w organizacji. A tymczasem program działał na wielu poziomach i był przez to skomplikowany. W konsekwencji stworzonych pomysłów musieliśmy „upchnąć“ niezwykle dużą ilość komunikatów w projekcie. Oto najważniejsze z nich:</p>
<p>@ Poziom budowania wizerunku Banku<br />
- za chwile pojawi się na rynku nowy Bank,<br />
- będzie to bank inny niż wszystkie, wprowadzi nowy standard bankowości w Polsce.</p>
<p>@ Poziom komunikacji samego eventu<br />
- możesz – przez internet &#8211; założyć u nas łatwo zapamiętywalne konto (wybierasz sam 6 cyfr),<br />
- każego kto je założy zaprosimy do akcji „Zbudujmy wspólnie bank“, w której możesz zarabiać pieniądze za odpowiadanie na pytania ankiety. Każda odpowiedź to 10 PLN na koncie.<br />
- w sumie możesz uzbierać 100 PLN,<br />
- po zamianie konta wirtualnego na rzeczywiste będziesz mógł wypłacić zebrane w programie pieniądze,<br />
- tym, którzy przyciągną do nas swoich znajomych, damy specjalne nagrody; główna to samochód osobowy (program member-get-member).</p>
<p>Czyli nie dość, że mamy trzech odbiorców akcji (ogólny, zainteresowany kontem i zainteresowany wygraniem nagród z programu member-get-member) to jeszcze sama akcja ankietowa jest skomplikowana.<br />
<strong>Proste jest piękniejsze?</strong><br />
Po stworzeniu pierwszej wersji serwisu przeprowadziliśmy testy funkcjonalne, które wykazały, że proces wejścia w program jest zbyt skomplikowany. Próba przekazania tych wszystkich komunikatow zaawocowała natłokiem informacyjnym, w którym użytkownicy pytali „czyli co mam najpierw zrobić? Zaprosić znajomych? Założyć konto? Obejrzeć nagrody, które macie w konkursie czy przeczytać regulamin?“ Dodatkowo okazało się, że przejście całego procesu wyboru konta i jego aktywacji składało się aż z 6 ekranów.</p>
<p>Bez wdrożenia procesu badawczego (testy funkcjonalne na zwyczajnych użytkownikach) żylibyśmy w przeświadczeniu, że wszystko jest OK. Niestety tak to jest, że ani Ty Twórco, ani Ty kliencie, po długiej pracy nad projektem nie potraficie go obiektywnie ocenić. Oczywiście robicie projekty od lat i macie masę doświadczeń, ale… nie zwalnia to Was/i nas z obowiązku przetestowania całego rozwiązania na żywym organiźmie przez co najmniej 9 osobową grupę. Ona zawsze wykryje wąskie gardła projektu. Niestety, czasem ich poprawa oznacza komunikacyjny kompromis oraz wewnętrzne negocjacje między przedstawicielami kreacji a usability.</p>
<p>Oczywiscie proces testowania nie ma sensu w przypadku serwisów prostych z pojedyńczym komunikatem. Sytuacja zmienia się jednak o 180 stopni, kiedy celem jest uzyskanie konkretnych marketingowych efektów, wysokiego współczynnika konwersji oraz wysokiego ROI. Tak jak to było w Alior Banku. Wtedy trzeba badać do bólu, lokalizować błędy oraz modyfikować rozwiazanie tak, aby jak najmniej straciło kreatywnie (komunikacyjnie) przy gwarancji utrzymania wysokiej konwersji.</p>
<p>W pierwszej wersji naszej akcji – dobrze to widać na poniższym screenie – kreacja chciała przekazać zbyt wiele infomracji.</p>

<a href="http://artefakty.com/wp-content/gallery/trzy-oltarze/alior-home_v1.jpg" title="" class="shutterset_singlepic90" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://artefakty.com/wp-content/gallery/cache/90__320x240_alior-home_v1.jpg" alt="Alior Home" title="Alior Home" />
</a>

<p>Jeden przycisk jest lepszy niż trzy. Przy trzech odbiorca uruchamia zupełnie zbędny proces myślowy, zastanawijając się, który z przycisków pcha go w procesie dalej. Na tym poziomie nie było sensu mówić o programie member-get-member. Taki komunikat jest istotny, ale dopiero w kontekście założenia konta.</p>
<p>Na poziomie ogólnym komunikat „Zaproś znajomych!“ powoduje mętlik w głowie. Po pierwsze muszę zrozumieć czego dotyczy, po drugie zadecydować czy chcę kliknąć w ten przycisk. A jeśli kliknę, to czy będę potrafił łatwo wrócić i czy nie zaburzy to procesu zakładania konta? Zbyt dużo opcji, zbyt dużo pytań. Testy funkcjonalne wyraźnie nakazały milczenie. Oczywiście w konsekwencji zniknęły nam pięknie wyglądające nagrody, ale przenieśliśmy je na poziom komunikacji kampanii reklamowej. Tam – jako teaser -  odgrywały swą rolę lepiej niż na stronie głównej.</p>
<p>Kolejne zmiany dotyczyły tzw „namingu“. Fraza „wchodzę w to“ okazała się zdecydowanie mniej komunikatywna niż słowo „dalej“. „Wchodzę w to“ jest deklaracją, z którą mogę się zgodzić, ale nie wiem, co z niej tak naprawdę wynika. Siłą „dalej“ jest zaś wejście w znaną z innych serwisów konwencję, która z jednej strony oznacza zgodę na kontynuowanie procesu, a z drugie jest potwierdzeniem chęci uczestnictwa w programie (czyli „wchodzę w to“).</p>
<p>Po zmianach całość stała się zdecydowanie bardziej linearna &#8211; drogowskaz stojący na rozstaju dróg (pierwszy projekt) zamieniliśmy na jednokierunkowy tunel, którym trzeba przejść do końca, aby wydostać się na światło dzienne.</p>
<p>Przy okazji wzmocniliśmy też komunikat dotyczący możliwości wyboru numeru konta. Widać to wyraźnie przy porównaniu wizualnej wagi strzałek w obu projektach.</p>

<a href="http://artefakty.com/wp-content/gallery/trzy-oltarze/alior_screen_mwp.png" title="" class="shutterset_singlepic91" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://artefakty.com/wp-content/gallery/cache/91__320x240_alior_screen_mwp.png" alt="Alior screen konkursu" title="Alior screen konkursu" />
</a>

<p>W wyniku przeprowadzonych w procesie zmian osiągnelismy ok 30% wzrost realizacji zadania założenia konta. Biorąc pod uwagę 90 tys. zarejestrowanych kont wirtualnych wiemy, że nawet 25 tys. z nich jest efektem wkroczenia do akcji działu usability. W ten sposób osiągnęliśmy pewien stan równowagi między pomysłem a warstwą usability.<br />
<strong>W drugą stronę</strong><br />
W 2008 roku przeprowadzilismy badania usability serwisu gaminator.pl, skierowanego do ludzi kochających gry. Chcieliśmy, aby był on komunikacyjnie wyrazisty. Szukając nazwy serwisu szukaliśmy podświadomie nazwy najgroźniejszego drapieżnika w tej części galaktyki. Gdy nazwa gaminatora została wybrana, naszym celem stało się znalezienie jej rozszerzenia komunikacyjnego na poziomie sloganu.</p>
<p>Nasz drapieżnik miał być kimś bezwzględnym. Slogan „graj lub zgiń“ wprowadzał nas do spolaryzowanego świata gaminatora, który dzieli się na tych, którzy wygrywają i tych pokonanych. Kolejnym krokiem było dodanie na poziomie wizualnym czerwonej krwi rozbryzganej na białym tle.</p>
<p>Ten kierunek komunikacji zaczął definiować nam niektóre rozwiązania funkcjonalne na poziomie architektury informacyjnej oraz usability. Skoro nasz świat jest spolaryzowany, zerojedynkowy, to dlaczego nie mielibyśmy przenieść tego na poziom głosowania użytkowników? Od tej pory nie oceniamy materiału wideo w skali od 1 do 5 czy od 1-10. Albo materiał jest fajny, albo nie.</p>
<p>Przeniesienie komunikacji na mechanizm głosowania doprowadziło nas do zupełnie zaskakujących efektów osiągniętych na poziomie skuteczności komunikacji serwisu i identyfikacji przekazu przez użytkowników. Podczas przeprowadzonych testów funkcjonalnych wychodziły różne mankamenty, o których z braku miejsca nie napiszemy. Co ciekawe jednak, w części ankietowej, niespodziewanie pojawił się dowód na skuteczność prowadzonej przez nas komunikacji. Na pytanie o pierwsze skojarzenie nasuwające się w związku z portalem, 4 osoby na 9 powiedziały „graj lub zgiń“. Nie wierzę, że dotarł do nich ten pikusiowaty zapis słowny pod logotypem.</p>
<p>I tu oświecenie!</p>
<p>Za ten efekt komunikacyjny odpowiedzialna jest AI i jej pochodna w postaci usability serwisu. Epatowanie w gaminatorze dwuwymiarowym narzędziem do głosowania „graj lub zgiń“ połączone z częstotliwością jego użycia sprawiło, że fraza wydrenowała w mózgach odbiorców trwały wzór. Gaminator &#8211; graj lub zgiń. Slogan, ktory wyszedł z komunikacji, odcisnął swoje piętno na AI i usability, a ono zostawiło w mózgach użytkowników ślad w postaci skutecznej komunikacji wizerunku marki.</p>
<p>Trzy ołtarze, trzy ofiary. Którą złożyć najpierw, którą złożyć potem? Trzy bóstwa internetu spoglądają na ciebie wyniośle, czekając na Twój ruch. Możesz mieć jednak jaja i powiedzieć, że nie interesuje Cię składanie ofiar. Życie jest zbyt krótkie, aby rezygnować z jakości.</p>
<p><em>Tekst Bartłomieja Wyszyńskiego pochodzi z raportu dot. użyteczności, opublikowanego na <a href="http://interaktywnie.com/biznes/newsy/raporty-i-badania/raport-interaktywnie-com-na-temat-uzytecznosci-stron-www-4780" target="_blank">Interaktywnie.com</a> oraz <a href="http://www.money.pl/" target="_blank">Money.pl</a>! </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://artefakty.com/blog/trzy-oltarze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Artegence dla TVN.pl</title>
		<link>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old274/</link>
		<comments>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old274/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Oct 2008 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>agortych</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komunikaty prasowe]]></category>
		<category><![CDATA[Architektura Informacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[informacje prasowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old274/"><img align="left" hspace="5" width="150" height="150" src="http://artefakty.com/wp-content/plugins/thumbnail-for-excerpts/tfe_no_thumb.png" class="alignleft wp-post-image tfe" alt="" title="" /></a>Pod adresem www.tvn.pl wystartował nowy portal telewizji TVN. Równolegle uruchomione zostały witryny czterech kanałów tematycznych: TVN7, TVN Style, TVN Turbo oraz iTVN. Cały projekt został przygotowany wspólnie przez zespół Departamentu Nowych Mediów TVN, agencji Artegence i spółki DreamLab – centrum badań i rozwoju nowych technologii w Grupie Onet.pl. Artegence jest odpowiedzialna za przygotowanie Architektury Informacyjnej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pod adresem <a href="http://www.tvn.pl/">www.tvn.pl</a>  wystartował nowy portal telewizji TVN.  Równolegle uruchomione zostały witryny czterech kanałów tematycznych: TVN7, TVN Style, TVN Turbo oraz iTVN. </p>
<p>Cały projekt został przygotowany wspólnie przez zespół Departamentu Nowych Mediów TVN, agencji Artegence i spółki DreamLab – centrum badań i rozwoju nowych technologii w Grupie Onet.pl.</p>
<p>Artegence jest odpowiedzialna za przygotowanie Architektury Informacyjnej serwisów oraz wdrożenie technologiczne projektu. Artegence administruje również platformą serwerową serwisów.</p>
<p><i>Cieszymy się, że mogliśmy przygotować i wdrożyć projekt dla jednego z najbardziej zaawansowanych multimedialnie koncernów w Polsce </i>– mówi Artur Gortych, Prezes Zarządu Artegence.</p>
<p>Poza informacjami o kanałach TVN, serwisy prezentują pełną ofertę programową<br />
w unikalnej, multimedialnej oprawie. Na użytkowników nowego serwisu czeka wiele atrakcyjnych funkcjonalności, w tym internetowy program stacji TVN, tzw. EPG (electronic program guide) czyli multimedialny przewodnik po kanałach Grupy.</p>
<p><i>Internet jest dla nas kluczowym polem działań w zakresie zarówno dystrybucji materiałów,  działań wizerunkowych, ale przede wszystkim działalności biznesowej. Internauci coraz więcej czasu przeznaczanego na konsumpcję mediów spędzają w sieci,  i na ten trend jesteśmy gotowi </i>– deklaruje Paweł Leżański, Prezes Zarządu spółki DreamLab.</p>
<p>Uruchomiona dziś wersja strony <a href="http://www.tvn.pl/">www.tvn.pl</a> będzie wzbogacana w kolejnych etapach o nowe funkcje. Już wkrótce w ramach platformy tvn.pl, oddane zostaną do użytku nowe sekcje biznesowe, poświęcone m.in. reklamie, dystrybucji, prasie czy relacjom inwestorskim. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old274/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Webpositioning – siła napędowa</title>
		<link>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old193/</link>
		<comments>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old193/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Nov 2007 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>agortych</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komunikaty prasowe]]></category>
		<category><![CDATA[Architektura Informacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[nasze komentarze]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old193/"><img align="left" hspace="5" width="150" height="150" src="http://artefakty.com/wp-content/plugins/thumbnail-for-excerpts/tfe_no_thumb.png" class="alignleft wp-post-image tfe" alt="" title="" /></a>Felieton Artura Gortycha, prezesa Artegence, dla &#8222;Media&#38;Marketing&#8221;, tytuł oryg: &#8222;Webpositioning – siła napędowa” Webpositioning – siła napędowa odwiedzalności serwisu Serwis może być naprawdę efektowny i funkcjonalny ale bez dobrego webpositioningu mało kto będzie się miał okazję nim zachwycić. I jak powiedziałby nasz były premier, jest to wręcz oczywista oczywistość, &#8211; każdy serwis musi być przyjazny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Felieton Artura Gortycha, prezesa Artegence, dla &#8222;Media&amp;Marketing&#8221;, tytuł oryg: &#8222;Webpositioning – siła napędowa”</p>
<p>Webpositioning – siła napędowa odwiedzalności serwisu</p>
<p>Serwis może być naprawdę efektowny i funkcjonalny ale bez dobrego webpositioningu mało kto będzie się miał okazję nim zachwycić. I jak powiedziałby nasz były premier, jest to wręcz oczywista oczywistość, &#8211; każdy serwis musi być przyjazny wyszukiwarkom. I jest to prawdziwe wyzwanie zważywszy na fakt, że optymalna strona dla robota wyszukiwarki nie koniecznie musi się spodobać użytkownikom, a równocześnie najefektowniejsze strony są zwykle przygotowywane we flashu, który jest mało przyjazny robotom wyszukiwarek…</p>
<p>Wyszukiwarki są coraz istotniejszym źródłem ruchu na wszelkiego typu serwisach WWW. Dzięki nim trafia na witrynę nawet 70 % użytkowników. Badania kilku niezależnych firm dowiodły, że jeśli nie znajdziemy się na pierwszych dwóch stronach wyników wyszukiwania, nikt nas nie znajdzie. Jeśli więc zlekceważymy wyszukiwarki, zlekceważymy potencjalnie zainteresowanych naszymi usługami, treściami czy produktami konsumentów.</p>
<p>O czym więc trzeba pamiętać, najlepiej od samego początku, planując Architekturę Informacyjną serwisu? Kluczowa jest obecność sitemap, czyli mapy strony, nawigacja oraz struktura, która optymalnie powinna być tak przejrzysta, by do pożądanej treści można było dojść dokonując jedynie dwóch kliknięć. Innymi słowy wszystkie podstrony powinny być dla robotów wyszukiwawczych osiągalne w dwóch skokach: ze strony głównej poprzez mapę strony do celu (home &gt; sitemap &gt; podstrona).</p>
<p>Ważna z punktu widzenia wyszukiwarek jest przejrzystość kodu HTML, czyli takie elementy kodu serwisu jak metatagi, a wśród nich słowa kluczowe, tytuły i opisy, adresy URL, nagłówki. Słowa kluczowe muszą też występować odpowiednio często i powinny być w odpowiednich miejscach ulokowane.</p>
<p>Roboty preferują płaską i szeroką strukturę informacji. Gdy budujemy serwis od podstaw, to stosowanie się do tych zaleceń nie przysparza większych trudności. Problemy zaczynają się w chwili, gdy właściciel nie planuje przebudowy istniejącego serwisu, a oczekuje szybkiego lądowania w górnej strefie wyników wyszukiwarki. Sprawa jest trudniejsza, ale oczywiście nie beznadziejna. W razie niemożności przebudowy serwisu pomocna okazuje się mapa strony. Zwracamy też standardowo uwagę na takie elementy jak: wewnętrzne linkowanie, odpowiednie wyróżnienie słów kluczowych, umieszczenie słów w tagach obrazków czy wprowadzamy do nazw stron słowa kluczowe.</p>
<p>Niezależnie od tego, czy pracujemy nad wypozycjonowaniem strony już istniejącej czy też budujemy sukces dopiero powstającego serwisu nie należy zapominać, że ta praca nigdy się nie skończy i przy zaniechaniu bieżących prac możemy być jedynie sezonowym liderem. Webpositioning jest po prostu działaniem ciągłym. Konkurencja ze względu na ważne słowa kluczowe nigdy się nie kończyły, a w dodatku w algorytmach wyszukiwarek bez przerwy zachodzą zmiany. Praca nad pozycjonowaniem strony to również monitoring serwisów, które mogą linkować do naszego i bieżące testowanie nowych słów kluczowych.</p>
<p>Na koniec ważna uwaga. Nic nie przyniesie lepszego efekty niż równoczesna dbałość o zoptymalizowanie naszego serwisu ze względu na roboty wyszukiwarek z prowadzeniem kampanii w formie linków sponsorowanych. A ta ostatnia to też ciągła praca i ciągłe eksperymenty. Osiągając dobre wyniki na obydwu polach uderzamy na dwóch frontach jednocześnie i dzięki temu osiągamy strategiczną przewagę. A o to w całym Search Engine Marketingu przecież chodzi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old193/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>PolskaTimes.pl</title>
		<link>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old195/</link>
		<comments>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old195/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Nov 2007 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>agortych</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komunikaty prasowe]]></category>
		<category><![CDATA[Architektura Informacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[nasze komentarze]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old195/"><img align="left" hspace="5" width="150" height="150" src="http://artefakty.com/wp-content/plugins/thumbnail-for-excerpts/tfe_no_thumb.png" class="alignleft wp-post-image tfe" alt="" title="" /></a>Dla &#8222;wirtualnemedia.pl&#8221; nowy serwis PolskaTimes.pl ocenia Bartłomiej Wyszyński, dyrektor ds. strategii Artegence: Serwis jest naprawdę ubogi i ascetyczny, co przy pierwszym podejściu wydaje się zgodne z zamiarem twórców, ale przy głębszej analizie okazuje się, że jest to niezamierzony, niekontrolowany efekt. Słaba jest po prostu Architektura Informacyjna. Na portalach użytkownikom powinno się stale podtykać „ciasteczka”, które [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dla &#8222;wirtualnemedia.pl&#8221; nowy serwis PolskaTimes.pl ocenia Bartłomiej Wyszyński, dyrektor ds. strategii Artegence:</p>
<p>Serwis jest naprawdę ubogi i ascetyczny, co przy pierwszym podejściu wydaje się zgodne z zamiarem twórców, ale przy głębszej analizie okazuje się, że jest to niezamierzony, niekontrolowany efekt. Słaba jest po prostu Architektura Informacyjna. Na portalach użytkownikom powinno się stale podtykać „ciasteczka”, które mogliby zjeść, czyli sugerować kolejne materiały potencjalnie dla nich interesujące. Na PolskaTimes brak kontekstowo powiązanych artykułów. Przy krótszych artykułach strony po prostu zieją pustką. W dodatku, w dziale Fakty24, pod zakładką Fakty wypatrzymy te same newsy w centralnej części serwisu, co po prawej stronie jako teasery informacji z kraju. </p>
<p>Wielu grafików lubi osłabiać kontrast tekstu, aby nie był on natarczywy i zyskał na wrażeniu lekkości. Tak się właśnie stało w przypadku PolskaTimes.pl, ale uważam, że to nietrafiony pomysł. Gazeta służy do czytania. Portal dziennika Polska jest również. Kontrastowość na ekranie komputera i tak jest niższa, więc jej pogarszanie jest naprawdę dysfunkcyjne.</p>
<p>Na serwisie brakuje wideo, a ludzie ewidentnie wolą oglądać niż czytać. Lubią wybór. Uruchamiając portal Gaminator.pl wyszliśmy z założenia, że ciekawsze dla użytkowników będą wideorecenzje niż czysto tekstowe formy. I faktycznie tak się stało. Ta zasada stosuje się praktycznie do wszystkich serwisów. Już więc przez sam fakt braku własnego wideo na serwisie, Polska Online sprawia gorsze wrażenie niż GazetaWyborcza.pl czy Dziennik.pl, który zresztą również nie zachwyca.</p>
<p>W konkretnych działach informacje są prezentowane linearnie (od góry najświeższe, na dole mniej aktualne). To właściwie jedyny sposób ich porządkowania! Brak na serwisie podziału na interesujące panele. W zestawieniu z Gazeta Wyborczą, która prezentuje informacje nie tylko najświeższe, ale też najczęściej czytane oraz różne formy materiałów – komentarze, infografiki – serwis jest wręcz przygnębiająco ascetyczny. </p>
<p>Na koniec należy wymienić nieobecnych: oprócz wideo nie ma też ani RSS, ani newslettera, ani Ajaxa Uderzający jest brak możliwości komentowania artykułów. Czyli dostajemy produkt jak za króla Ćwieka.</p>
<p>Z pewnością tych braków nie usprawiedliwia informacja, że serwis jest wciąż w wersji beta. PolskaTimes.pl nie jest w żadnym wypadku konkurencją ani dla GazetyWyborczej, ani Dziennika w interencie. </p>
<p>wirtualnemedia.pl<br />
<a href="http://www.wirtualnemedia.pl/article/2113516_Jaki_jest_serwis_internetowy_dziennika_Polska.htm">Jaki jest serwis internetowy dziennika  Polska ?</a> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old195/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wirtualne światy płynnych społeczności</title>
		<link>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old189/</link>
		<comments>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old189/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Oct 2007 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>agortych</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komunikaty prasowe]]></category>
		<category><![CDATA[Architektura Informacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[nasze komentarze]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczności]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old189/"><img align="left" hspace="5" width="150" height="150" src="http://artefakty.com/wp-content/plugins/thumbnail-for-excerpts/tfe_no_thumb.png" class="alignleft wp-post-image tfe" alt="" title="" /></a>Felieton Artura Gortycha, prezesa Artgence dla &#8222;Media i Marketing&#8221;, tytuł oryg: &#8222;Wirtualne światy płynnych społeczności&#8221;: Światy społeczne w internecie Badania ilościowe to stanowczo za mało. Zawsze po nich pozostaje niedosyt. Dzięki stworzeniu tzw. Wielkiego Obrazu dla interesującego nas zagadnienia możemy otrzymać informacje, do których nie sposób dotrzeć w żaden inny sposób. Tworząc go możemy z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Felieton Artura Gortycha, prezesa Artgence dla &#8222;Media i Marketing&#8221;, tytuł oryg: &#8222;Wirtualne światy płynnych społeczności&#8221;:</p>
<p>Światy społeczne w internecie</p>
<p>Badania ilościowe to stanowczo za mało. Zawsze po nich pozostaje niedosyt.  Dzięki stworzeniu tzw. Wielkiego Obrazu dla interesującego nas zagadnienia możemy otrzymać informacje, do których nie sposób dotrzeć w żaden inny sposób.</p>
<p>Tworząc go możemy z jednej strony posłużyć się badaniami ilościowymi dostarczanymi np. przez Megapanel PBI/Gemius, które są źródłem informacji o ruchu dokonującym się na istniejących serwisach WWW. Jednak badanie to nie rejestruje zjawisk, których istota tkwi w komunikacji i charakterze treści publikowanych w internecie. Jeśli planujemy agresywne działania – np. inwazję w rejony przez nas dotąd nie wykorzystywane, lub też szukamy niszy na rynku informacyjnym, którą można pokryć lub zawłaszczyć, aby zdobyć przewagę konkurencyjną &#8211; wówczas należy sięgnąć po narzędzia analityczne, które nie korzystają ze zdobyczy statystyki, ale – uwaga! &#8211; odwołują się do modeli antropologicznych i interakcjonistycznych.</p>
<p>Naszym zadaniem jest poszukiwanie autentycznych zjawisk społecznych niosących ze sobą potencjał dla rozwoju marki.</p>
<p>Światy społeczne</p>
<p>Światy społeczne w internecie funkcjonują w inny sposób niż w świecie materialnym.</p>
<p>To zbiory sensów, zawierające się w serwisach o podobnej tematyce, gdzie użytkownicy połączeni są relacjami wyrażanymi przez linkowanie i akty komunikacyjne. Naszym zadaniem jest więc zidentyfikować te światy i określić ich potencjał. W internecie najczęściej jest tak, że światy społeczne są płynne i każdy z nich posiada wiele wymiarów, które owym społecznym światom pozwalają płynnie przechodzić jednemu w drugi. Stosujemy więc w naszej pracy metody badawcze o charakterze otwartym, w tym Metodologię Teorii Ugruntowanej. W skrócie chodzi o to, aby w trakcie procesu badawczego nie posiłkować się żadnymi tezami, ale przystąpić do badania z czystym umysłem i bez przesądów. Opis i teoria badanych zjawisk tworzy się wraz z pojawianiem kolejnych informacji.</p>
<p>W metodzie tej istnieją trzy istotne wymiary, w których pojawiają się poszukiwane przez nas informacje:<br />
- Wymiar informacji nietrwałej (temporal serendipity) – chodzi tutaj o umiejętność znajdowania nowych źródeł danych, czyli o znalezienie się we właściwym miejscu i czasie by zaobserwować kilka niezwykle istotnych wydarzeń dla dalszego prowadzenia obserwacji i analizy.<br />
- Wymiar relacji społecznych badacza (serendipity relations) – znalezienie właściwego informatora (tutaj: informatorów i ekspertów z danego obserwowanego<br />
obszaru) i utrzymywanie z nim dobrych relacji.<br />
- Wymiar analityczny odkrycia (analitical serendipity) – dotyczy on powiązania danych jakościowych z istniejącymi teoriami, bądź formułowanie propozycji ich modyfikacji.</p>
<p>Badanie polega w głównej mierze na analizach zawartości serwisów internetowych.<br />
Najlepiej jest rozpocząć pracę od zasięgnięcia informacji w wyszukiwarce. Google i Yahoo zawierają wszystko, czego potrzebujemy. Praca polega na przeanalizowaniu charakteru treści serwisów konkurencji, sprawdzenie, jakiego rodzaju serwisy i strony są w obszarze naszej naturalnej grawitacji. Z pomocą przyjdą nam narzędzia, dzięki którym będziemy w stanie wizualizować sieci zależności tematycznych i linkowanie pomiędzy tymi serwisami. W ten sposób można – chociażby  szkicowo – zakreślić występujące tutaj światy społeczne i przeznaczyć je do szczegółowego badania.</p>
<p>Zazwyczaj na tym etapie dochodzi do odkrycia, kontaktu z czymś czego istnienia wcześniej sobie nie uświadamialiśmy. Rezultatem takiego działania jest mapa poznawcza interesującej nas części rynku, wraz z niektórymi zależnościami pomiędzy poszczególnymi elementami reprezentującymi obszary naszego zainteresowania. Teraz, następnym krokiem jest zdefiniowanie naszych celów marketingowych na nowo. Zbudowana na takiej analizie strategia często otwiera całkiem nowe horyzonty dla marki, dając szansę na rozwój autentycznej komunikacji społecznościowej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old189/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tygodnik Powszechny w Internecie</title>
		<link>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old199/</link>
		<comments>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old199/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Oct 2007 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>agortych</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komunikaty prasowe]]></category>
		<category><![CDATA[Architektura Informacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[nasze komentarze]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old199/"><img align="left" hspace="5" width="150" height="150" src="http://artefakty.com/wp-content/plugins/thumbnail-for-excerpts/tfe_no_thumb.png" class="alignleft wp-post-image tfe" alt="" title="" /></a>Dla &#8222;Internet Standard&#8221; wypowiada się Magdalena Górak, specjalista ds. komunikacji Artegence: Tygodnik Powszechny jest jedynym tygodnikiem z spośród partnerów Onetu, który nie zdecydował się na samodzielność. Nawet mniej poczytne tytuły są już nie tylko partnerami tego portalu, ale funkcjonują też jako samodzielne serwisy. Siłą rzeczy Tygodnik Powszechny w internecie nie ma więc własnego charakteru. Merytorycznie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dla &#8222;Internet Standard&#8221; wypowiada się Magdalena Górak, specjalista ds. komunikacji Artegence:</p>
<p>Tygodnik Powszechny jest jedynym tygodnikiem z spośród partnerów Onetu, który nie zdecydował się na samodzielność. Nawet mniej poczytne tytuły są już nie tylko partnerami tego portalu, ale funkcjonują też jako samodzielne serwisy.</p>
<p>Siłą rzeczy Tygodnik Powszechny w internecie nie ma więc własnego charakteru. Merytorycznie &#8211; jego materiały toną wśród tekstów z innych tytułów, są tylko dodatkiem do portalu. Tygodnik traci przez to szansę na zbudowanie swojej marki również w internecie.</p>
<p>Tygodnik nie ma też swojego charakteru jako serwis internetowy. Ustandaryzowany design pasujący do wszystkich serwisów Onetu jest najprostszym, najbanalniejszym  rozwiązaniem, które tak opiniotwórczemu tygodnikowi powinno uwierać. Powtarzane na belce nawigacji zakładki, brak wyróżnienia, co jest ważne, a co mniej w środkowej części serwisu, chaotycznie umieszczone linki do artykułów zajawianych jedynie tytułami, przeplatane linkami do artykułów zapowiadanych dłuższymi fragmentami, a przy tym box &#8222;Ważne&#8221; na samym dole strony robią dość przygnębiające wrażenie.</p>
<p>Tygodnik nie ma ewidentnie pomysłu na to, jak wykorzystać internet by zawiązać lepsze relacje ze swoimi tradycyjnymi czytelnikami poprzez internet, czy zbudować niezależną markę w sieci.</p>
<p>Internet Standard<br />
<a href="http://www.internetstandard.pl/news/128219_3.html">Tygodniki online będą się bić</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old199/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>TVN24 &#8211; telewizja i mniej więcej Internet</title>
		<link>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old197/</link>
		<comments>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old197/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Mar 2007 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>agortych</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komunikaty prasowe]]></category>
		<category><![CDATA[Architektura Informacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[nasze komentarze]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old197/"><img align="left" hspace="5" width="150" height="150" src="http://artefakty.com/wp-content/plugins/thumbnail-for-excerpts/tfe_no_thumb.png" class="alignleft wp-post-image tfe" alt="" title="" /></a>Dla &#8222;Mediarun&#8221; wypowiada się Bartłomiej Wyszyński ,dyrektor strategiczny Artegence: Portal nie ma silnego „brand identity”. Rzucają się w oczy: sztampowe portalowe rozwiązanie, sztampowe portalowe panele i kolorystyka. Właściwie można odnieść wrażenie, że użyto kreatora portalu. Dla twórców tvn24 identyfikacja wizualna, wyróżnienie się, bycie charakterystycznym ewidentnie nie ma większego znaczenia. To z pewnością minus, ale nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dla &#8222;Mediarun&#8221; wypowiada się Bartłomiej Wyszyński ,dyrektor strategiczny Artegence:</p>
<p>Portal nie ma silnego „brand identity”. Rzucają się w oczy: sztampowe portalowe rozwiązanie, sztampowe portalowe panele i kolorystyka. Właściwie można odnieść wrażenie, że użyto kreatora portalu. Dla twórców tvn24 identyfikacja wizualna, wyróżnienie się, bycie charakterystycznym ewidentnie nie ma większego znaczenia. To z pewnością minus, ale nie jest to minus, który zaważy na sukcesie bądź porażce całego przedsięwzięcia. Błąd ten można też łatwo naprawić w czasie. Wprowadzić za pół roku czy rok, nową wersję z silną charakterystyką wizualną.</p>
<p>Dobrym elementem komunikacji wizualnej jest wszędobylski przycisk Play, pokazujący jasno, co jest materiałem przeznaczonym do odtwarzania. Jest to co prawda powielenie strategii komunikacji iTVP (tam też &#8222;rządzi&#8221; przycisk Play), ale też takie rozwiązanie nie jest zaskakujące, bo logiczne wydaje się być to, że na portalu wideo dostrzeżemy masę przycisków &#8222;play&#8221;. Ważne jest, że komunikacja ta brzmi czytelnie dla użytkownika. </p>
<p>Porównując TVN24 z itvp, TVN wydaje się zapominać o najważniejszych obecnie w sieci trendach społecznościowych, określanych mianem filozofii Web 2.0. Według TVN24.pl ważne jest to, co pokazuje TVN24, a według filozofii web 2.0 ważne jest to, co użytkownicy uznają za ważne. O ile itvp uwzględnia podejście web 2.0, o tyle tvn24 prawie wcale. </p>
<p>ITVP jest również lepsze ze względu na umiar. TVN ciągnie się i ciągnie w dół tak, jakby ktoś nie potrafił zadecydować, co jest ważniejsze, a czym w ogóle nie zaprzątać uwagi użytkownika na głównej stronie. Niestety dla TVN24.pl nie istnieje hierarchizacja materiałów, która jasno stawia sprawę, że &#8222;coś jest ważniejsze, a coś jest mniej ważne&#8221;.</p>
<p>Technologicznie TVN24.pl też nie wydaje się zaawansowane. Przecież nadmiar informacji dałoby się upakować stosując rozwiązania Ajaxowe. Widać projektanci serwisu TVN24.pl nie mają świadomości ich istnienia. </p>
<p>Kolejnym bardzo dziwnym elementem jest stosowanie Playera wideo. W jednym miejscu player jest playerem i po kliknięciu w play odtwarzany jest materiał, a w innym przypadku przycisk play nie znaczy &#8222;odtwarzaj materiał&#8221; lecz &#8222;przejdź na inną stronę i tam odpal materiał&#8221;. Jest to dla mnie rozwiązanie mylące. Należałoby przyjąć zasadę, że wszędzie Play uruchamia materiał wideo, a po uruchomieniu można zmaksymalizować okno wyświetlania lub przejść na osobną stronę materiału, gdzie można go komentować, tagować etc.</p>
<p>Miłą niespodzianką jest natomiast brak problemów z odtwarzaniem wideo. Zarówno itvp jak i TVN24.pl radzi sobie z problemem firmowych firewallów. Niestety, próba odtworzenia wideo na gazeta.pl z mojej firmy zawsze kończy się tak samo, czyli wykładką podczas buforowania.</p>
<p>Podsumowując: hasło &#8222;Więcej niż telewizja, więcej niż Internet&#8221; zmieniłbym na &#8222;telewizja i mniej więcej Internet&#8221;.</p>
<p>Mediarun, <a href="http://www.mediarun.pl/news/id/20353/tvn24pl:_telewizja_i_mniej_wiecej_internet">TVN24: telewizja i mniej więcej Internet</a> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://artefakty.com/komunikaty-prasowe/old197/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

